|
W głowie mam tylko pielgrzymki słów i nerwowe migracje myśli. Nie potrafię z morza tego bełkotu wyłonić czegokolwiek z sensem. Zasypiam z trudem nad ranem, strach wychodzi mi nosem a wszechobecne czarno widzenie jest straszniejsze niż Buka.
Za bardzo to wszystko przeżuwam. 9 dni. Tak, czy siak najbardziej uszczęśliwia mnie myśl o małym dzieciaczku, który rośnie i pozuje na usg ze swoją dziesięciotygodniową stópką na nosie. Będzie złośnikiem jak jego dumna matka chrzestna. No.. to chyba będę miała do kogo wracać :zaciesz:. Name:
Komentarze: 24.09.2009, 20:37 :: 20.09.2009, 00:21 :: 19.09.2009, 19:11 :: |